Osada Zborów pasuje do trochę innego rodzaju rowerowej przygody. Jej charakter jest mniej hotelowy, a bardziej terenowy i swobodny. Pole biwakowo-kempingowe znajduje się w otoczeniu lasu, a na miejscu są między innymi sanitariaty, paleniska, ścieżka edukacyjna oraz boiska. To przestrzeń, która dobrze współgra z wyjazdem, podczas którego większość dnia spędza się na świeżym powietrzu.
Po powrocie z trasy nie trzeba od razu przechodzić do kolejnego punktu programu. Można zwolnić, zjeść coś, odpocząć i pozwolić, by wieczór miał bardziej wakacyjny charakter. W sezonie dodatkowym uzupełnieniem pobytu jest park wodny, ale przy rowerowym wyjeździe najważniejsza pozostaje sama atmosfera miejsca – dużo przestrzeni, bliskość natury i możliwość pozostania na zewnątrz także wtedy, gdy rower został już odstawiony.
Osada Zborów dobrze pokazuje, że rowerowy pobyt na Jurze nie musi mieć jednej, sztywnej formuły. Można połączyć Velo Pustynia z trasami wokół Podlesic, jednego dnia jechać dalej, następnego krócej, a pomiędzy nimi pozwolić sobie na zwyczajne nicnierobienie. Właśnie taki rytm często najlepiej pasuje do aktywnego urlopu.