Dziecięce menu nie musi być rozbudowane. Dużo ważniejsze jest to, aby potrawy były łatwe do zjedzenia, pojawiały się w odpowiednim momencie i nie wymagały od dzieci długiego siedzenia przy stole. Przy młodszych gościach sprawdza się prosty układ: coś konkretnego do jedzenia, napoje, niewielkie przekąski i tort jako wyraźny kulminacyjny moment przyjęcia. Warto też pamiętać o dorosłych, jeśli mają towarzyszyć dzieciom przez cały czas. Nie trzeba tworzyć dwóch zupełnie odrębnych wydarzeń, ale dobrze, gdy każdy ma możliwość spokojnego zjedzenia i rozmowy.
Podobnie jest z atrakcjami. Jedna dobra aktywność może dać więcej radości niż pięć krótkich punktów, pomiędzy którymi dzieci są nieustannie przenoszone. Jeśli miejsce oferuje plac zabaw, park wodny, salę gier czy inne formy rekreacji, nie trzeba dodatkowo budować bardzo rozbudowanego programu. Wystarczy stworzyć warunki, w których dzieci mogą korzystać z tego, co jest dla nich naturalnie ciekawe.
Trzeba też zostawić sobie plan na różne scenariusze. Przy imprezie częściowo organizowanej na zewnątrz dobrze mieć możliwość przeniesienia części spotkania pod dach. Przy dzieciach przydaje się również miejsce, w którym można na chwilę odpocząć od hałasu. To szczególnie ważne przy większej grupie, bo nie każde dziecko ma taki sam poziom energii i nie każdy ma ochotę przez kilka godzin uczestniczyć w głośnej zabawie. Udane urodziny powinny dawać wybór, a nie zmuszać wszystkich do tego samego sposobu świętowania.